ul. B. Chrobrego 3a,
64-100 Leszno

Cechy charakterystyczne wielkopolskiej muzyki ludowej

W Wielkopolsce w praktyce ludowej najlepiej przetrwały słowiańskie formy folkloru muzycznego. Mimo różnorodnych i złożonych oddziaływań, dzieje wielkopolskiej kultury ludowej wskazują z jednej strony na zanik kultury ludu wielkopolskiego, z drugiej zaś skupiają naszą uwagę na odważnym, starannym ochranianiu i pobudzaniu regionalnych inicjatyw. Na tych terenach zachowała się dbałość o instrumenty muzyczne, charakterystyczne tylko dla tego regionu. Mimo represji związanych z II wojną światową przetrwały obrzędy, tradycje, pieśni oraz instrumenty ludowe. Licznie, wbrew zakazom, zachowane dudy      z czasów niemieckiej okupacji świadczą o tym, że instrument ten był ostoją polskości i wyrazem sprzeciwu wobec obcych wpływów. Budowane nawet na obczyźnie dudy były wyrazem czci dla polskiego folkloru. Dziś są one źródłem najczystszej rodzimej muzyki ludowej. [1]

 

                Wielkopolska, jako kraina o bogatych tradycjach kulturowych i histo-rycznych, pełni szczególną rolę w kreowaniu wizerunku regionu nie tylko na użytek własny, ale i na zewnątrz. Cechą wyróżniającą Wielkopolskę spośród innych małych ojczyzn jest między innymi jej wielowiekowe bogactwo sztuki dudziarskiej. W ludowej praktyce muzycznej do chwili obecnej można tu jeszcze spotkać pięć spośród ośmiu odmian dud znanych w Polsce. Są to dudy, kozły i sierszeńki. Ponadto zaznaczyć należy, iż wykształciły się dwie odmiany dud wielkopolskich: dudy bukowsko-kościańskie oraz rawicko-gostyńskie. Ró-żnią się one szczegółami budowy, zdobnictwa, a także strojem i skalą dźwięku.

                Dudy, wraz ze skrzypcami podwiązanymi, tworzą skład tradycyjnej kapeli zachowanej do naszych czasów w południowo-zachodniej części Wielkopolski. Ze względu na wysoki strój dud, należało dopasować do nich dźwięk skrzypiec (brzmiały niżej od dawniej towarzyszących im mazanek). W tym celu przewią-zano w skrzypcach podstrunnicę (struny skrzypiec przewiązano w jednej trze-ciej ich długości), podkładając w tym miejscu „prożek” z drewna lub kości.

               

Na pograniczu wielkopolsko-lubuskim charakterystycznym instrumentem ludowym był kozioł. Region ten nadal słynie z zachowanych dwóch rodzajów kozłów: kozła czarnego – doślubnego i kozła białego – weselnego. Sierszeńki wielkopolskie to ostatnia odmiana dud, związana z kulturą tego regionu. Były one instrumentem ćwiczebnym w pierwszej fazie nauki gry na dudach. Nie znaczy to jednak, by nie mogły występować jako instrument samodzielny, nie-zależny od dud. Po 1945 roku spełniały też rolę instrumentu pasterskiego.[2]

                Julian Krzyżanowski w „Słowniku folkloru polskiego” pisał, iż najbardziej udoskonalonymi instrumentami bordunowymi w Polsce są instrumenty dudo-we, występujące w Wielkopolsce i na terenach ziemi lubuskiej (dudy i kozioł), na Śląsku Cieszyńskim (gajdy), Żywiecczyźnie (dudy), a także na Podhalu (du-dy). Do tego, polskie instrumenty dudowe mają zawsze oprócz piszczałki melo-dycznej tylko jedną piszczałkę bordunową.[3]

                Co istotne, tak jak na innych terenach, wielkopolska pieśń ludowa wyrosła  z codziennego życia, z różnorodnych sytuacji życiowych. Dawniej muzykowa-nie wiązało się również z realnym, zwyczajnym życiem. Najlepiej odzwiercie-dlało, dokumentowało muzykalność danego terenu. Skondensowanym zbiorem muzycznego folkloru dla badaczy było, na przykład, ludowe wielkopolskie we-sele. Nieodłącznym elementem zabawy był śpiew, taniec i gra na instrumen-tach. Najchętniej tańczono wiwata (taniec typowy dla Wielkopolski), przodka, walcerka (walca), okrągłego, równego, chodzonego, tradycyjną polkę czy ober-ka zwanego owijokiem. Śpiewano, dowcipkowano improwizowanym tekstem, stosownym do sytuacji. Jednak zabawa nie była jedyną okazją do muzycznej aktywności; z muzyką wiązała się też praca. Lud wielkopolski uważany był za pracowity, potrafiący w śpiewie wyśmiać ludzi leniwych, niestarannych i źle wykonujących swoją pracę.[4] Wielkopolskie pieśni ludowe przekazywane były ustnie, drogą przekazu słuchowego, dlatego też posiadały (i nadal posiadają) dużą ilość wariantów. Ustne przekazywanie pieśni oraz różnorodność zapamię-tania sprawiły, że każda pieśń, w zależności od okolicy, była inna pod wzglę-dem melodii i treści.

                Wielkopolska pieśń ludowa posiada wyrazisty i jasno zarysowany charakter. Kształtowała się bowiem w zespoleniu z ludową muzyką instrumentalną, dzięki czemu nierozerwalnie związana była z muzyką dudziarską. W muzyce tego regionu dominowała przede wszystkim żywotność tempa prowadzonej melodii, jej ruchliwość, rozdrabnianie kroków na małe wartości rytmiczne, a także bogate „zdobnictwo” granych melodii. Nie było tu mowy o zawodzeniu ani rozciągliwości, melodia płynęła „wartko i potoczyście”[5] nawet wtedy, gdy wyrażała żal czy smutek. Tempo wykonania było szybkie, a skrajne nuty melodii – od najniższej do najwyższej – wykazywały dużą rozpiętość, a do tego „kroczyły” po dźwiękach akordu. Na takie wykształcenie się linii melodycznej miała wpływ specyfika instrumentów muzycznych – dud i skrzypiec. Grający dudziarz prowadził bowiem melodie najchętniej przez co drugi otwór na prze-bierce, a dla skrzypka najwygodniejsze było granie na przemian pierwszym      i trzecim palcem lub pustą struną i drugim palcem.[6]

                Wprawdzie dawno już minął okres ekspansji tradycyjnego folkloru, u kresu życia znalazły się też te pokolenia, które wzrastały w kręgu tradycji folklo-rystycznych i pieczołowicie pielęgnowały ludowe muzykowanie, jednak Wiel-kopolanie są nadal pozytywnie nastawieni do rodzimej muzyki ludowej. Kapele dudziarskie czy zespoły pieśni i tańca gdziekolwiek się pojawią, witane są z ra-dością i entuzjazmem.

 

 

Źródło:

Karina i Michał Umławscy, Między przeszłością a teraźniejszością... 30 lat działalności Dziecięco-Młodzieżowej Kapeli Dudziarskiej w Lesznie, Leszno 2013