ul. B. Chrobrego 3a,
64-100 Leszno

"Polynie zuru" w chazocki Wielki Czwortek przygotowali: Katarzyna Klefas (Przedszkole w Ugodzie) i Michał Umławski (Fundacja Dudziarz.eu, ZR Wisieloki), Nadzór merytoryczny - Grażyna Konopka (Prezes SZR Wisieloki) na podstawie scenariusza widowiska regionalnego opartego o zwyczaj chazacki - Palenie Żuru, opracowanego dla Zespoły Regionalnego „Wisieloki” w 1978 r. Reżyserem była wówczas Anna Brzeskot (założycielka i wieloletnia kierowniczka Zespołu), a scenariusz opracował Zdzisława Smoluchowskiego (pracownik ówczesnego Wojewódzkiego Domu Kultury w Lesznie)

Scenariusz ten stanowi własność intelektualną Zespołu Regionalnego Wisieloki i znajduje się w archiwum Fundacji Dudziarz.eu.
Scenariusz i realizacja zostały zatwierdzone przez grono etnografów UAM pod przewodnictwem prof. Mirosławy Bobrowskiej.

 Polynie zuru

Film zrealizowany w 1986 r. W realizacji udział wzięli dzieci, młodzież i dorośli - członkowie Zespołu Regionalnego Wisieloki.

Nazwę „dudy część uczonych uważa za pożyczkę z tureckiego dudek (flet), część za wyraz rodzimy, dźwiękonaśladowczy, nawiązujący do polskiego: dud-nieć, dudnić, dudek, czeskiego dudlali (mruczeć), wschodnio-litewskiego zdro-bnienia daudate (piszczałka), litewskiego dudenti (nieprzerwanie trąbić), łotew-skiego dudindt (mruczeć, bąkać), niemieckiego tuten (trąbić).[1]

                Dudy zalicza się do instrumentów dętych, a w tej grupie do instrumentów języczkowych, ściślej zaś do rodziny klarnetów, w której dudy stanowią zam-kniętą podgrupę, ponieważ są instrumentem zadymanym nie bezpośrednio usta-mi, ale za pomocą specjalnego zbiornika powietrza. Zbiornik powietrza może być nadymany ustnie lub mechanicznie (za pomocą mieszka/dmuchawy); pi-szczałki zaś bywają wiercone cylindrycznie i wówczas posiadają stroik typu klarnetowego (typ wschodnioeuropejski, tj. dudy wielkopolskie, sierszenki, ko-zioł, gajdy istebniańskie, dudy podhalańskie), albo też konicznie, a wówczas stroik ich jest typu obojowego (typ zachodnioeuropejski, tj. dudy szkockie, bretońskie, hiszpańskie).[2]

Czytaj więcej...

W Wielkopolsce w praktyce ludowej najlepiej przetrwały słowiańskie formy folkloru muzycznego. Mimo różnorodnych i złożonych oddziaływań, dzieje wielkopolskiej kultury ludowej wskazują z jednej strony na zanik kultury ludu wielkopolskiego, z drugiej zaś skupiają naszą uwagę na odważnym, starannym ochranianiu i pobudzaniu regionalnych inicjatyw. Na tych terenach zachowała się dbałość o instrumenty muzyczne, charakterystyczne tylko dla tego regionu. Mimo represji związanych z II wojną światową przetrwały obrzędy, tradycje, pieśni oraz instrumenty ludowe. Licznie, wbrew zakazom, zachowane dudy      z czasów niemieckiej okupacji świadczą o tym, że instrument ten był ostoją polskości i wyrazem sprzeciwu wobec obcych wpływów. Budowane nawet na obczyźnie dudy były wyrazem czci dla polskiego folkloru. Dziś są one źródłem najczystszej rodzimej muzyki ludowej. [1]

Czytaj więcej...